czwartek, 28 czerwca 2007
Egzekucja
Właśnie będę śniadał,już w garnuszku gotują się moje ulubione paróweczki "Bobaski" w ilości sztuk dwunastu.Spoko,spoko nie są takie duże,nie dłuższe niż długość palca wskazującego.Bardzo je lubię,mają taki specyficzny,charakterystyczny smak.Wracając do tortu,to są naciski żeby egzekucję przyśpieszyć.Żal mi go trochę,i wykonanie wyroku przełożyłem na godziny wieczorne.Będzie mu przyjemniej odejść w towarzystwie kawy,która przybędzie na tą uroczystość o godzinie osiemnastej.Chociaż swoją wizytę zapowiedziały jeszcze dwie lampki wina,to i tak uroczystość będzie nader skromna,wręcz kameralna.Tymczasem paróweczki zostały zjedzone,co znacznie poprawiło mi nastrój.Teraz chwilka odpoczynku i golenie.Nie wypada wszak,aby dokonywać egzekucji tortu będąc nie ogolonym.Będzie to piękna egzekucja.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz