środa, 27 czerwca 2007
Spać trudno i straszno
Spać mi trudno i straszno.Dlatego trudno,że straszno.Dochodzi do tego że boję się zasypiać,ale spać trzeba.Bez jedzenia człowiek średnio wytrzyma około miesiąca,bez wody może z dwa tygodnie,a bez snu-tydzień.Tak,człowiek który nie śpi tydzień może umrzeć!.Więc spać trzeba.Ale jak tu spać,skoro zaraz po zaśnięciu,jakaś okrutna zmora chwyta mnie za gardło uniemożliwiając mi oddychanie.Zrywam się wtedy z łóżka,łapczywie łąpiąc powietrze i z trudem odróżniając jawę od snu.Normalne że po pierwszym razie,następuje strach przed drugim,a zdarza mi się tak do pięciu razy w nocy.Nie pomagają tabletki na uspokojenie,zmiana pozycji,czy myślenie pozytywne,nie pomaga nic.Pracuję już dzisiaj dziewiętnastą godzinę i padam z nóg.Wiem że muszę się położyć,i wiem że "to" znowu przyjdzie.Dlatego spać mi straszno.Dobranoc.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz